Niedziela;D Obudziłam się po 10... Na 12 byłam w Kościele... Nawet musiałam na gitarce grać... Potem siostry z Kamczatki użądziły pokaz slajdów i opowieści o ich pracy misyjnej.. Ja bym tak chyba chciała mieszkać na takim "zadupiu" z dala od świata... Tylko najgorsze, że bez internetu. Heh:D Wróciłam do domu i powinnam od razu zacząć się pakować na jutrzejszy wyjazd... Ale Kasia jest mądrzejsza. W ten oto sposób do tej pory jeszcze nie jestem do końca spakowana;/ Potem mama pojechała odwieźć tatę do szpitala (jutro ma mieć robiony jakiś zabieg bo mu serce wysiada;/), więc ja musiałam zostać w domu z dzieciakami. Dopiero późnym popołudniem zaczęłam się pakować. Dobrze, że to tylko na 3 dni:D Wieczorem byłam jeszcze u sąsiadów zgrać jakieś filmy na laptopa, żeby się nie nudzić na wyjeździe :)
Zaraz idę spać, bo już prawie północ, a ja o 3 muszę wstać, bo o 4.20 już wyjeżdżamy. Biorę ze sobą laptopa, ale chyba nie będę miała tam internetu;/ Więc pewnie napiszę dopiero w środę jak wrócę...
Trzymajcie się ciepło, buziaki;**
4 komentarze:
`udanego wyjazdu ;>
życze twojemu tacie szybkiego powrotu do zdrowia ;>
ja tez zawsze sie pakuje na ostatni moment ;dd
faceci to dupki,. dzięki ;>
Udanych ferii, no i oczywiście wyjazdu. Ja mam niestety ferie dopiero od 14 lutego :(
`ojej przykro mi ;**
hahahahahah, taki słiitasny ;dd xdd.
spalić go na stosie !. ;x
oj dziękuje ;) ja też kocham świeczkiii !
wiesz, jak klikniesz tam na tym paseczku to wyświetla ci się youtube i masz tytuł ;)
Prześlij komentarz